Lady Victoria, dla mnie to zaszczyt i wyróżnienie, że polubiłaś akurat mój skromny profil. Tym bardziej, że pamiętam Cię jeszcze z czasów podrywaczy.pl. Byłaś wspaniała. Potem gdzieś zaginęłaś. Ale nie ważne. Móc być twoim osobistym niewolnikiem, adorować twe boskie stópki, a w nagrodę zostać twą osobistą żywą toaletą, spijać twój orzeźwiający życiodajny nektar oraz delektować się twym wybornym aksamitnym w dotyku kawiorem - moje marzenie. Padam
Komentarze (1)
Chcesz dodać komentarz?